a Kudłaty… to naprawdę jest najfajniejszym chłopakiem na świecie.
święty Mikołaj przyniósł mu prezent i zostawił na stole w salonie.
Kudłacz obudził się o 7 z kawałkiem, obudził ojca (mamie się nie przeszkadza).
spodziewałam się, że otworzy go od razu, nie czekając, albo od razu będzie chciał obudzić i mnie.
ale gdy się dowiedział, że to od polskiego mikołaja, postanowił – że trzeba poczekać na mamę.
i dociągnął tak do 8.30 !
podziwiam go, w wieku 5 lat został moim mistrzem.
ja bym tak nie potrafiła.