Świąteczne wątpliwości mode on. Wyspana jestem, to zdecydowanie źle wpływa na musk, zdecydowanie.
Do 19 jeszcze się trzymałam, kułam jak dzika, zdawałam egzaminy, nie miałam czasu myśleć, za to miałam wory pod oczyma na pięć kilo ziemniaków każdy, a teraz.
Jestem wyspana i rozmyślam.
Że co z tego, że się jaram tymi studiami, jak głupia. Że sprawia mi niezdrową przyjemność czytanie różnych prawniczych pierdół. I siedzenie nad nimi po nocy.
Co z tego.
Za nieco ponad dwa tygodnie będę obchodzić kolejne urodziny, z tych takich za bardzo okrągłych, co się ma ochotę zapomnieć albo przynajmniej zamienić cyferki miejscami.
To nie czas na bawienie się w studentkę z osiemnastolatkami.
To czas na pracę, na zarabianie pieniędzy na utrzymanie swoje i swojej rodziny.
Na budowanie kariery.
Świąteczne rozmyślania takie. Bez sensu.