zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 5.2012

    chyba się Wam nie chwaliłam, ale tak jakby prawie mam Brigitte Bardot w rodzinie.
    tak się składa, że jest ona przyrodnią siostrą matki stryjecznego brata Nowego.
    i Nowy nawet z nią kiedyś śniadanie jadł !!!
    (no dobrze, miał wtedy z 9 lat, ale ktobytamwchodziłwdetale, nie)
    brat stryjeczny to bardzo fajny facet, równie wredny, jak ja, więc sami rozumiecie. nazywa się dość banalnie – powiedzmy, Jean Dupont.
    Jean ma dość radykalne poglądy – zarówno polityczne (na szczęście we Fr. o politce w towarzystwie się nie rozmawia, bo byśmy się odlubili), jak i ekologiczne – idzie chłopak śladem przyrodniej ciotki, najwyraźniej.
    Jean ma dwoje dzieci, z których jedno uwielbia, a drugiego nie znosi, oraz dwa psy – za przykładem sławnej przyrodniej ciotki adoptowane w celu ratunku przed uśpieniem (on mówi „eutanazją”).
    Jean ma swoją firmę, która całkiem nieźle prosperuje. konsulterką się zajmuje, ale ma czas, by dodawać dziennie z 10 postów na fejsbuku.
    Jeanowi jednak najwyraźniej to nie wystarcza, Jean chce czegoś więcej. Jean chce być znany i lubiany. Jean chce być rozpoznawany. Jean chce kariery większej, niż ta w konsulterce. podejrzenie mam, że Jean CHCE BYĆ SŁAWNY.
    Jean albowiem dorzucił do swojego – banalnego wszak dość – nazwiska, drugi człon.
    od niedawna – na razie tylko na fejsbuku, ale wszystko jeszcze przed nami – Jean nazywa się – Dupont-BARDOT.
    kurtyna, proszę państwa.

    jednak dzieci są fajne.
    własne, w sensie.
    taki Kudłaty, na ten przykład, zobaczył dziś na okładce Paris Matcha zdjęcie księcia Williama i Kate Middleton i wypalił „Papa ! Maman !
    (kij, że – moim zdaniem – ta Kaśka brzydka jak noc i w dodatku brunetka. ale za to 8 lat młodsza !) (poza tym on to robi z niemal każdą modelką w gazecie)
    (a ile Willie jest młodszy od Nowego – i w dodatku blondyn – to w ogóle nie wspomnę)

    (chwilo, trwaj, chciałoby się powiedzieć. jaka szkoda, że kiedyś z tego wyrośnie)

    oglądam se debatę Sarko – Holandia w telewizorni, nie.
    mam butelkę cotes du rhone, słoik taramy i świeżą bagietę, myślałam, że jakoś to zdzierżę. a nawet ździerżę może.
    ale właśnie Sarko powiedział, że, jego zdaniem, „każdy wkraczający na terytorium Francji, mający powyżej 16 lat, powinien przechodzić egzamin językowy oraz egzamin z zakresu podstawowych wartości republiki”. no i teraz nie wiem. iść po kolejną butelkę ? bo gdzie ja teraz świeżą bagietkę znajdę ?
    a tak szczerze mówiąc, ten obóz generalnie ma problem z rzeczywistością. parę tygodni temu oglądałam sobie na canaleplus Thierry Ardissona, którego jeden gość (z Le Figaro, chyba), twierdził, że we Francji nie ma dyskryminacji ze względu na narodowość, kolor skóry i płeć. tak sobie z Nowym stwierdziliśmy, że my chyba z tym panem to w równoległych światach żyjemy.
    (pan, gwoli wyjaśnienia, był spod wezwania NS)

    w temacie Nowego. jako, że jest ojcem mojego już dwuipółletniego dziecka, to chyba przydałoby mu się zmienić nicka. tylko pomysłu mi brak.

    w temacie dwuipółletniego dziecka.
    tak, zawsze chciałam mieć synka.
    nie, nigdy nikt mnie nie uprzedził, że – oprócz kompleksu Edypa – wiąże się to z
    * wystawaniem pod drzwiami parkingów podziemnych. wyczekiwaniem, aż wyjedzie stamtąd samochód. aż otworzy się brama. albo szlaban.
    * zwiedzaniem wszystkich okolicznych parkingów naziemnych. i dokładnym oglądaniem każdego zaparkowanego na nich samochodu.
    (w temacie parkingów w szóstej dzielnicy jestem nie do pobicia)
    * obmacywaniem każdej mijanej, zaparkowanej wzdłuż przemierzanej akurat ulicy, bryki.
    * kładzeniem się spać z : wywrotką, pomocą drogową i karetką pogotowia ratunkowego, w specjalnej opcji : z ciężarówką, pomocą i karetką.
    (ja nie wiem, jak on jeszcze znajduje w tym łóżku miejsce dla siebie, naprawdę)
    * oglądaniem, naprzemiennie, Aut (po polsku) z Martin se la raconte (po francusku)
    * akceptowaniem ubierania się jedynie w t-shirty z samochodami
    * itp, itd.

    a ja, głupia, byłam kiedyś przekonana, że wszystko to kwestia wychowania.


    • RSS