zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 6.2010

    mój szanowny tatuś całe lata robił wszystko, bym wyniosła się z domu.
    z całej serii „bardzo przyjemnych zdarzeń” zapamiętałam takie
    on stoi nade mną – niemal 190cm wzrostu, ponad stówa wagi, ja – licealistka, 170cm waga mocno piórkowa – ręce na mojej szyi, dusi mnie. bo nie pozmywałam natychmiast po śniadaniu, czy coś w tym stylu. wiecie, Bardzo Ważny Powód.
    no dalej, uduś mnie. pójdziesz do pierdla, przynajmniej oni będą mieli spokój
    i ten sam tatuś, gdy dzwonię do niego ze zdawkowymi życzeniami na dzień ojca „to kiedy przyjedziesz ? no przyjedź, przyjedź, przyjedź !
    a ja, przy całej mojej asertywności, nie mam siły powiedzieć mu, żeby się walił.
    bo nie, nigdy nie przeprosił.

    tak, wiem, mało wyszukana była ta ostatnia notka, ale taka też bywam.
    co ja mówię – bywam. taka JESTEM !

    siedzę w domu z Kudłatym, już ósmy miesiąc, i mam mieszane uczucia.
    z jednej strony zaczynam dostawać od tego świra, i mam wrażenie, że przestaję umieć mówić po ludzkiemu, zdania mi się nie kleją, i skróty myślowe, które stosuję, zaczynają zaskakiwać mnie samą. już chce mi się wrócić do cywilizacji.
    a z drugiej myśl, że mam go zostawić z kimś obcym wywraca mi flaki na lewą stronę.
    obejrzałam sobie kilka niań, właściwie tylko jedna mnie odrzuciła od pierwszego wejrzenia, była nauczycielka z gatunku tych sukowatych, z radiomaryjnym zacięciem, która – paradoksalnie – byłaby bardzo dobrym wyborem, bo oprócz opieki nad młodym deklarowała również chęć sprzątania robienia zakupów i gotowania.
    ale cóż ja poradzę.
    jedna pani nagle, gdy Kudłaty zaczął płakać, kiedy go karmiła, sobie przypomniała, że musi córce samochód oddać, a ze trzy nie przyszły, nie przysyłając nawet głupiego smsa. żałuję, że na niania.pl nie można dodawać komentarzy do profili, choćby moderowanych, bo zrobiłabym to z dziką przyjemnością. a takie niunie może byłyby choć trochę bardziej zdyscyplinowane.
    a najlepsze wrażenie – zaskok roku – sprawiła laska z tipsami 3cm.
    czy z tipsami 3 cm można dziecku wytrzeć zasrany tyłek ? odgarnąć włosy z czoła ? ubrać bez podrapania ?
    no dobrze, powiedziała, że może je zdjąć. i mieszka po drugiej stronie parku. i Kudłaty się do niej rozjarzył i zagrał wstydliwą dzidzię (to taka nówka u niego, uśmiecha się kokieteryjnie i wciska mi głowę w ramię). a to przecież argument koronny, nie ?

    a tak poza tym, to chciałabym zasygnalizować, że Kudłaty ma 7 miesięcy i 3 tygodnie.
    a jeszcze rok temu nawet nie było widać, że jestem w ciąży…

    M. trzyma Kudłatego na kolanach i się zachwyca
    - kochanie, jak Ty pięknie obciągasz…
    ZDĘBIAŁAM
    - stópki ! jak baletnica !

    a już się bałam, że wie o czymś, o czym ja jeszcze nie mam pojęcia

    pod tytułem poszukujemy niani – czas zacząć.
    a może macie jakieś zaprzyjaźnione / godne zaufania, którym mogłabym bez drżenia rąk powierzyć mojego Kudłatego ?

    na razie dałam ogłoszenie na niania.pl – odzew przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – 38 maili + kilka bezpośdernich telefonów. niby jest z czego wybierać. ale czy będzie CO wybrać ?


    • RSS