zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 5.2010

    najlepiej Kudłątego podsumował Konkubęt Pru
    wie, że jest dzieckiem, i że musi być upierdliwy, ale robi to jakoś bez przekonania

    poza tym spędziliśmy upojny łikęd, który oczywiście musiał się skończyć.
    w związku z tym jest beznadziejnie i dół dół dół i dziewięć metrów mułu.
    ostatnia rozmowa o pracę w paryżewie miała miejsce miesiąc temu, i jeśli do tej pory się nie odezwali, to śmię twierdzić, że nie odezwą się już nigdy, i przyznam, że w związku z tym rzygać mi się chce.
    może rzeczywiście jechać tam w ciemno i szukać roboty na miejscu ?
    ale qrva, taka wielka firma, tysiące pracowników, i nie znajdzie się miejsce dla jednej małej zupy ???
    jebane żabojady

    i tak. jest beznadziejnie. tak.

    przyszedł kumpel, zwizytować Kudłatego. kolejny już raz przyszedł. wcześniej się nie widzieliśmy lat parę.
    siedzi, zabawia potomka myszą miki, gdy WTEM !!!
    „- już wiem, co się zmieniło !!! – zakrzyknęłam gromkim głosem dumna z siebie – zgoliłeś wąsy !!!
    - no. JAKIEŚ PIĘĆ LAT TEMU”
    – odrzekł niewzruszony.

    ach, ta moja słynna sposrzegawczość…

    no

    7 komentarzy

    mam w kuchni trzy krzesła u stołu. no tak jakoś zostało po poprzednim właścicielu.
    ja jednym wisi sweter brązowy, na drugim fuksjowy, na trzecim szary.
    nie mam gdzie powiesić tej turkusowej bluzy, którą mam na sobie !
    muszę zainwestować w czwarte krzesło.


    • RSS