(wybaczcie, Panowie, ten seksistowski wstęp, ale trochę mnie rozpiera)

trzy historie, które – jakimś dziwnym trafem – nie zdarzyły się kobietom

1. w koleżanki firmie wymieniano telefony. całą akcję przeprowadzała ona. gdy wręczała nowy aparat Jednemu Koledze, ten zareagował kulturalnym „pfff, a ciekawe, co ja se do niego wsadzę”. koleżanka, zgodnie z logiką i polityką firmy, odpowiedziała „no jak to co, wyjmiesz kartę ze starego aparatu i wsadzisz do nowego”. na co kolega, zgodnie z własną logiką i polityką, odpowiedział „ale jak mi go ukradli” „jak to ci go ukradli” „no ukradli, jakiś miesiąc temu” „i ty nic nie powiedziałeś ??? nie wiesz, że to trzeba kartę sim zablokować ??? przecież oni mogli z tego aparatu korzystać !!!” „ojjj, trudno, NAJWYŻEJ ZAPŁACĘ” powiedział kolega.
no to zapłaci. 12 tysięcy złotych polskich + VAT

2. brat kolegi zarabia na życie kanarowaniem. takim wiecie, w autobusach i tramwajach. kanary dysponują bloczkami mandatowymi, które są drukami ścisłego zarachowania. zaginięcie / kradzież takiego bloczka należy zgłosić w określonym terminie, bo jak nie, to się płaci sporą karę, nie pamiętam dokładnie, ile.
brat kolegi zgubił taki bloczek. zgłosić to ? a gdzieżby.
trzy miesiące pracował za darmo

3. mój Pan od Sprzątania, jak z nazwy wynika, dorabia do głodowej urzędniczej pensji sprzątaniem. znamy się od lat, najpierw mi tylko prasował, od czasu nowego mieszkania również sprząta. Pan od Sprzątania sprzątał u mnie w zeszły poniedziałek i wtorek. w środę od południa – byłam na szkoleniu w Bxl – prześladował mnie smsami na temat kiedy to dotrę do domu.
gdy wreszcie dotarłam, zadzwonił.
co się okazało ?
we wtorek Pan od Sprzątania był u mnie, by poprasować. po skończonym prasowaniu, a zanim jeszcze na dobre sobie poszedł, wyszedł wyrzucić śmieci i zrobić sobie jakieś niewielkie zakupy jedzeniowe w pobliskim płazie.
I NIE ZAMKNĄŁ DRZWI.
cud, że zniknął tylko laptop.
ale za to ze zdjęciami z ostatnich kilku lat – w tym niektórymi MOCNO kompromitującymi – niemal całym projektem 365, filmami, muzykami, i zaczątkami pracy, nad którą się modlę od lat tylu.
tylu nieparlamentarnych słów w tak krótkim czasie to ja już dawno nie wypowiedziałam.
a Pan od Sprzątania najbliższe 3 – 4 miesiące przepracuje za darmo : laptop obecnie kosztuje koło 4 tysięcy, a on, z tego co pamiętam, zarabia ok. 1200. brutto

a zdjęć nic mi nie zwróci.