zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 1.2005

    nie

    4 komentarzy

    nie mam siły pisać.
    poproszę o dwa dni na odpoczynek po łikędzie.

    w Paryżu było słonecznie i zimno.
    w Paryżu były wyprzedaże.
    w Paryżu było pięknie i optymistycznie.
    w Paryżu siedziałam od rana do wieczora zamknięta w czterech ścianach, a jeden dzień nawet uwięziona pod ziemią – dosłownie.
    w Paryżu z rozsłonecznionego świata widziałam tylko kamienicę na przeciw okna Takiego Jednego.
    w Paryżu cały dzień udawałam, że jaka to ja nie jestem mądra.
    w Paryżu wracałam z bólem głowy do hotelu.
    w Paryżu w nocy budziłam się z zimna w kiepsko ogrzewanym hotelu.
    a potem wróciłam do jeszcze zimniejszej wszawy.

    doprawdy, jest czego zazdrościć.

    prawowity wyjeżdża
    Oficjalna powiedziała, że mnie olewa
    może by tak…..
    …wprosić sie na ymprezę ?

    och

    8 komentarzy

    bo zawsze jest tak, że najbardziej filozoficzne refleksje przychodzą mi na myśl, kiedy siedzę na skrupulatnie papierem toaletowym (wszak bakterie i te rzeczy) wyłożonym kibelku w centrali w paryżewie i patrzę się w tępo w stalowoniebieskie drzwi (nie wydaje się Wam, że powinni na nich naklejać jakieś fototapety, albo robić je na zasadzie lustra weneckiego ?).
    tym razem było to : po co mi to wszystko ?

    dzień dobry Państwu, ajm bak.
    i ciągle nie wiem, po co mi to wszystko.

    dziż w nocy śniły mi się ptaki. całe stada latających i ćwierkoczących małych ptaszków. wzlatywały nade mną, jak tylko się ruszyłam, i krążyły, ćwierkając, a ja zaśmiewałam się do łez.

    jeden sennik mówi : ptaki latające : dobre wiadomości, drugi sennik mówi : widzieć latające : wzbogacenie się.

    poproszę jednego i drugiego po kawałku :-)

    ze starej Polityki, artykuł o p. Dochnalu i żonie jego o modelkowych aspiracjach :
    tak, widziałam tą panią na wybiegu, wśród innych modelek. miała co najmniej 24 lata !!! wśród tych dziewczyn wyglądała jak mamusia !

    Wasza
    Babunia zupa

    demontuję krążące ostatnio po city boardach ploty, jakoby ten czarnoskóry przystojniak z reklamy chińskich zupek MIAŁ WSZYSTKO W ZUPIE. on NAPRAWDĘ nic we mnie nie ma.

    poza tym wczoraj w godzinach popołudniowego szczytu (17h05) po Niu Łorldzie się przechadzając byłam świadkiem ciekawego… mhm. ciekawego czegoś. a mianowicie szłam sobie szłam, taksówki poszukując, albowiem śpieszyłam się bardzo, a samochód mi nie przysługiwał, i rozglądając się ciekawsko na boki, no bo ja tak lubię na ludziów popatrzyć, i zauważyłam jednego pana.
    szedł szybkim krokiem, jakby się spieszył. wysoki, szczupły, chyba nawet dość przystojny. jadąc od góry : czarna czapka, ciemny golf, czarny rozpięty płaszcz, RÓŻOWAWO-BRĄZOWAWE PRZYRODZENIE W PEŁNEJ KRASIE wynurzone z rozporka (guzik nad tymże starannie zapięty), czarne spodnie.
    NOSZ W MORDĘ. ŚRODEK MIASTA. 17ta z kawałkiem. tłum ludzi wokół. facet z fiutkiem NA WIERZCHU !!!

    (na pewno mu ZIMNO BYŁO !!!)

    …zamieszczę chociaż coś ciekawego do pooglądania :

    ogloszenie.jpg

    pamiętajcie, dziewczyny : takiej okazji NIE MOŻECIE PRZEGAPIĆ :)))

    jest poniedziałek, tak ?
    był łikęd, tak ?
    w łikęd SIĘ ODPOCZYWA, tak ?
    to DLACZEGO, do cholery, mnie tak się chce SPAĆ ???
    czyżby zostało to spowodowane tym, że :
    w sobotę lulu o trzeciej nad ranem
    w piątek lulu o czwartej nad ranem
    a w niedzielę przekazanie Skwaruchy nowej służbie przypieczętowane butelką czerwonego wytrawnego i chemicznym usypiaczem koło pierwszej, bo inaczej nie dało rady ?

    jezu, jak smutno bez niej w szczynszylopokoju

    żeby chociaż się ziemia zatrzęsła,
    albo nie – zatańczył słoń na linie
    clowni zaśpiewali pod oknem
    prawowity zagrał serenadę
    a może niebo by się rozstąpiło
    i spadł z niego jakiś złoty deszcz
    paw przechadzałby się korytarzem
    na lampie wisiałaby małpa z czerwonym tyłkiem
    albo żeby kwiaty nagle zaczęły kwitnąć
    albo no dobrze – chociaż przestały usychać
    żeby szczynszyle nie sikały na kanapę
    a ludzie przemówili ludzkim głosem
    i żeby ta jedynka nie uwierała tak bardzo
    jeszcze bardziej, niż to poprzednie zero


    • RSS