zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 12.2004

    tragedia się stała, spać nie mogę.

    najlepszego w tym Nowym, my jadziem na południe.

    niestety, nie do Sevilli tym razem, co za pech.

    (ps. mam piździonek. jaki jest pięęęęęęękny, mówię Wam !!!)

    (ps2. przed sylwestrem wyrósł mi na czole, centralnie między oczyma, tuż nad nosem, PIĘKNY PRYSZCZ. normalnie CUDOWNY, jedyny w swoim rodzaju. wyglądam jak JEDNOROŻEC. mówcie do mnie bajkowy stworze.
    a jeśli już jesteśmy przy bajkowych stworach – czy ja NAPRAWDĘ nie mogłabym być raczej Śliczną Królewną ???)

    BANALNIE PROSTE, SPRAWDZA SIĘ W KAŻDYCH WARUNKACH POGODOWYCH I POD KAŻDĄ SZEROKOŚCIĄ GEOGRAFICZNĄ

    1. należy niepostrzeżenie zgubić prawo jazdy
    2. przewrócić chałupę do góry nogami w poszukiwaniu tegoż
    3. dostępnić chłopu swe najintymniejsze zakamarki (czyt. torebka i portfel) w celu przetrząśnięcia ich pod kątem poszukiwania w/w
    4. zrobić wielki raban wśród znajomych możliwych i niemożliwych również w celu dowiedzenia się, JAK TO SIĘ ROBI (nowe prawo, w sensie)
    5. iść na policję (w wigilię) zgłosić zaginięcie/kradzież prawa j. (i zapłacić za tę przyjemność 6 zeta)
    6. iść do fotografa w celu wykonania zdjęcia do Nowego Prawa J. (i, zapłaciwszy 19 zet, wyjść na nim jak bida z nyndzom)
    7. iść do Wydziału Komunikacji złożyć Wniosek o Wydanie Wtórniak Prawa J. (i zapłacić za tę przyjemność 76 zeta)
    8. ODNALEŹĆ Stare Prawo J. W PORTFELU (tym przetrząśniętym przez właścicielkę oraz chłopa jej PIERDYLIARD razy) PÓŁ GODZINY po złożeniu wniosku o wydanie nowego.

    POLECAM. efektowne i skuteczne. w stu procentach.

    kiedy byłam mała i mieszkałam na wsi pod Scyzorykowem, która teraz, oczywiście, należy już do tegoż, cóż za sprytny sposób na zwiększanie znaczenia demograficznego miasta, przyłączanie do niego już zabudowanych terenów, po co wszak się męczyć i budować nowe osiedla, nespa ?
    no więc, kiedy byłam mała, opiekowała się mną czasami taka cioteczna babcia, babeczna ciotka, ciągle gubię się w tych rodzinnych koligacyjach, która to miała brata. zdarza się w najlepszych rodzinach, czyż nie.
    brata chama i prostaka, a przy okazji i pijaka, jak to się często na wsi zdarza, niestety.
    brat, cham prostak i pijak, przypominam, miał konie. i do jego ulubionych zajęć należało tych koni…bicie. a ja, malutka, kilkuletnia, stałam tam, patrzyłam, płakałam, i krzyczałam : nie bij konika, głupi, nie bij, nie bij konika !
    nie, nie zapamiętałam tej sytuacji. opowiedziała mi ją wczoraj mama, przy okazji wizyty babci. zapamiętałam za to to uczucie : skrajnej wściekłości, nienawiści i pełnej furii bezsilności. do tej pory się pojawia, w realu i w najgorszych snach. do tej pory pojawia się, gdy czytam gazety. kiedy dowiaduję się, że jakieś gnoje, chamy, skurwysyny prymitywne wsadziły trzymiesięcznego psiaka do paczki, i wysłały go pocztą.
    tak, dokładnie w takich chwilach wyłazi z kątów umysłu, pojawia się gorzkim smakiem żółci na podniebieniui.
    w takich momentach mam ochotę przyjebać. nie tak, jak zazwyczaj, kiedy zastanawiam się, ile mam kasy na koncie, i czy uda się za to wynająć kilku postawnych Ukraińców. nie.
    w takich przypadkach m am ochotę owinąć dłoń w łańcuch i prać po zapyziałych bezmyślnych mordach, aż ze zmęczenia stracę przytomność.

    (PS. tamten skurwysyn zdycha teraz w szpitalu, przypięty do wszystkich możliwych i niemożliwych maszyn też. zastanawiałam się, czy nie złożyć mu wizyty zahaczając przypadkiem o kilka przewodów, ale stwierdziłam, że nie jestem w tak humanitarnym nastroju. niech się ch… luj męczy)

    poszukiwany : prawo jazdy
    wzrost : mizerny
    znaki szczególne : ZUPIE prawo jazdy

    widziano po raz ostatni : lotnisko Orly w Paryżewie, 17 grudnia 2004, 13h30.

    ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

    prawko, TĘSKNIĘ ZA TOBĄ, nie martw się, mamusia po ciebie przyjedzie !

    (kurde, jak się wyrabia nowe prawko ???)

    ratunku

    w piątek – pobudka o piątej rano
    w sobotę – pobudka o szóstej rano
    w niedzielę – pobudka o niemal siódmej rano

    nic dziwnego, że w poniedziałek – pobudka o ósmej trzydzieści.

    (a ktoto przysyła mnie esemesa ty zdecydowanie powinnaś pójść spać, i jej odpowiadam czy możesz mi podać JEDEN PRZYKŁAD, kiedy zrobiłam to, co powinnam była ?, no obrazić mieu chyba chce, jak nic)

    no

    8 komentarzy

    siedzę po uszy w kartkach świątecznych, przed oczami (w)irują mi zakłady gazownicze, mieszają się z spółkami gazownictwa i poganiają pracowniami gazyfikacji.
    w międzyczasie zaplątuję się w kilometry złotej wstążeczki.
    prezenty dla wipów, dla jeszcze większych wipów, i dla największych wipów.
    doprawiane prezentami dla sekretarek, coby im smutno nie było.
    boli mnie prawa dłoń od pisania i kolana od siedzenia w kucki
    w międzyczasie poddaję się memu nowemu hobby i licytuję jakieś koszmarne ilości starej biżuterii na allegro.
    a jutro pojadę do żabolandii, i zostawię ich wszystkich tu z tym badziewiem, i niech se radzą, i mam to gdzieś, i nie, wcale nie jestem wkurwiona, mam tylko z letka dość, a przecież za każdym razem sobie obiecuję, że się nie dam tak wrobić, i że po co mi to i w ogóle.
    i jeszcze nich tylko sieć w fabryce wreszcie zadziała, niech reszta prezentów dla wipów mniejszych i większych dotrze, niech Ulubiona Instruktorka z gruntem mię zmniesza na wieczornym fitnesie.
    wtedy może będę żyć.

    najpierw kubek w dłoń, mleko 0,5% na 1 – 2 cm na dno
    kuchenka mikrofalowa, 700wat, 40 sekund
    wyjrzeć przez okno na boisko przy sąsiedniej szkole
    wyjąć kapsułkę (ciemnobrązową) kawy z pudełka, włożyć do ekspresu, zacisnąć szczęki
    z innego pudełka wyjąć kostkę cukru, położyć na blacie, niech czeka, aż mleko się zagrzeje
    kuchenka pipczy, wyjąć kubek, podstawić pod maszynę, przycisnąć guziczek z rysunkiem dużej filiżanki, wrzucić kostkę cukru
    dobra kawa to GORĄCA kawa

    ona

    8 komentarzy

    Skwarka to prawdziwa kobieta.
    kocha dobre kremy (jak na przykład śmietanka pod oczy Kenzoki).
    zlizywać.
    kocha kosmetyki (jak na przykład tusz do rzęs).
    zgryzać.
    kocha długie paznokcie.
    podgryzać.
    uwielbia ciuchy (a najbardziej takie z suwakami. wtedy nawet odciąganie jej od nich za ogon nie pomaga).
    obgryzać.
    kocha buty (i to nie tylko póładidasy reeboka, takie na obcasach cieszą się jej jeszcze większym uznaniem).
    obgryzać, jak najbardziej.

    a jakie nosi futro !!!

    co za luj pieprzony, qrva, słoma z butów wyłazi, qrva, imperator cesarz car pan i władca na krańcu świata, qrva.
    przyjeciel Chiraca, luj w dupę p., żeby go qrva szlag i stado pcheł.
    qrva qrva qrva qrva i wypatroszyć qrva szydełkiem kawałek po kawałku, opiekać na wolnym ogniu obracając powoli.
    nosz niech go qrva.

    tak, zupa przygotowuje się na przyjazd, qrvafa, nowego prezesa. qrva, słoma z butów pryszcze na gębie i mendy we włosach.

    następny identyczny, qrva.


    • RSS