zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 3.2004

    no

    29 komentarzy

    z dwóch opcji na spędzenie sobotniego wieczora wybieram tą trzecią.

    opcja pierwsza poszła w kosmos ze względu na występujący pewien zawodowy konflikt interesów oraz osobistą niechęć do spotykania pewnej osoby (i, żeby było ciekawiej, chodzi o spotkanie szczynszylomaniaków)

    opcja druga się obraziła, albo się odkochuje – wychodzi na jedno : się nie odzywa i najwyraźniej planuje imprezę urodzinową bez zupy (w sumie można zrozumieć : kto by tam na urodziny ZUPĘ PODAWAŁ ???)

    opcja trzecia : HA !

    zupa poszukuje w zupofirmie informacji.
    zupa pilnie ich (tych informacji) poszukuje, albowiem przed świętami zupa musi zrobić pewne dossier w związku ze sponsorowaniem pewnego wydarzenia.
    zupa wie, że zupofirma ma hopla na tle tematu, na temat którego zupa poszukuje informacji.
    zupa sądzi, że znalezienie pożądanych informacji będzie PESTKĄ.

    ooo, nie wie jeszcze, zupa naiwna, jak bardzo zupa się myli !

    zupa wykonuje prostą akcję : zupa dzwoni do Siły Zwierzchniej w kwaterze głównej zupofirmy z pięknym mieście Paryżewie mieszczącym się w pięknym kraju Żabolandii.
    Siła Zwierzchnia mówi zupie : koleżanka X pomoże ci, o ! zupo !, w odpowienim sformułowaniu oraz zgromadzeniu niezbędnych informacji w interesującym cię temacie.
    zupa naiwna nawiązuje kontakt z koleżanką X. koleżanka X zapytuje zupę czy zebrałaś już, zupo, niezbędne do wyprodukowania informacji, elementy ?
    zupa oszołomiona nie odzywa się ni słowem, no bo koleżanka X przecież na miejscu jest, i wie zapewne, co mówi, zadając zupie takie oto pytanie.
    zupa oszołomiona buszuje po stronie intranetowej zupofirmy w nadziei na znalezienie dossier w temacie : wszak zupofirma ma na tle tematu HOPLA !
    zupa w intranecie znajduje ZERO. NUL. NOTHING. RIEN. i w jakim-jeszcze-tam-jezyku-chcecie, wychodzi na jedno. nie ma NIC.
    zupa oszołomiona troszkę więcej dzwoni do serwisu prasowego zupofirmy. w serwisie prasowym zupofirmy informują zupę, że z gotowych dossier posiadają ZERO informacji w tem temacie, ale jest to w projektach. zupa cieszy się niepomiernie, że takie projekty istnieją. zupa skacze z radości wręcz.
    w ramach współpracy międzynarodowej z serwisu prasowego zupofirmy kierują zupę do….. koleżanki X. na szczęście dają wyjście zapasowe : pana Y.
    do koleżanki X zupa nie dzwoni, musi odpocząć emocjonalnie przed następnym kontaktem.
    zupa dzwoni do pana Y.
    pan Y ma głos zaskoczony wielce : ależ ja nie mam z takimi rzeczami nic wspólnego ! pani zupo, ja mogę pani dać wytyczne polityki w zakresie tego tematu, ale to TYLKO DO PANI INFORMACJI, nie do rozpowszechniania na zewnątrz ! proszę się skontaktować z…………..
    ……..
    ……. Siłą Zwierzchnią

    zupie odpadło.
    wszystko.

    zupa idzie przeryć raporty roczne zupofirmy w poszukiwaniu informacji na temat.
    zupa na najbliższy czas zmienia nicka na KRET oraz zaszywa się w papierów stosiku.
    uważajcie, żeby jej nie nadepnąć !

    - chcę tylko jednego – ciągnąłem – chcę wiedzieć, co się ze mną stało. dlaczego nie potrafię zbudować sobie życia ?
    (…)
    - co się ze mną stało ? byłeś tam, musiałeś przecież to widzieć. nie mogę pozbyć się myśli, że musiało wydarzyć się coś, czego nie pamiętam. mam niezłą pracę, mam osoby, które kocham, i nie brak mi przyjaciół. dlaczego czuję się taki obojętny i wyobcowany ? dlaczego czuję się jak nieudacznik ? czy to wy coś mi zrobiliście ? nie będę miał wam tego za złe. muszę tylko wiedzieć.

    Cunningham

    no

    21 komentarzy

    łikędowe niusy : mam guza. na samym środeczku czoła, centralnie. w związku z moim guzem internetman ma podobno piękne limo z letkim śladem rozcharatania.
    marilyn rules.

    poniedziałkowe niusy : pan ochroniarz, swego czasu świadek mych największych upokorzeń samochodówych, i z powodu zmiany pracy nieświadom poczynionych przez mię postępów, przyjechał dziś w odwiedziny, i powiedział no braaawo, pani zupo, jestem pod wrażeniem. pełen profesjonalizm !

    a teraz niech ktoś da mi kordełkę i jasieczek, i ja będę spać.

    dobranoc Państwu w ten poniedziałkowy poranek.

    o

    27 komentarzy

    prawowity powiedział : il faut que j’aie les genoux en bonne forme – il faudra que j’arrive a le tenir entre le genoux, le petit bout de chou !

    cztery lata ciężkiej pracy.
    cztery lata ciężkiej pracy, żeby żaba, do tego FACET !!! przemówił ludzkim głosem.

    słów brak.
    czuję się jak ostatni jeleń.
    tak się dać zrobić na cacy.
    qrva mać.

    Patyk nauczył się samoczynnie opuszczać klatkę. jakieś trzy dni temu.
    Patyk wczoraj skończył tydzień.
    wczoraj po raz pierwszy zastanawiałam się, czy uda mi się go znaleźć w szczynszylopokoju.

    gópia mała szara mysza.

    zupa chodzi.
    z czerwonymi włosami.
    w czerwonej bluzce.
    w czerwonych spodniach.
    zupa marzy.
    o tym, by w czerwonej krwi wytaplać swe ręce.
    tak, zupa jest dziś wkkkkkkkkkkkk

    glowa3.jpg

    1. aaaaaaaaaaaabsolutnie pierwsze zdjęcie Patyka

    waleczek1.jpg

    2. Patyk w (prawie skończonym) pomarańczowym zuposfetrze

    waleczek2.jpg

    3. Patyk jako MYSZA

    waleczek3.jpg

    4. łepek

    waleczek4.jpg

    5. tyranoszczynszylozaurus w wersji dwudniowej

    waleczek5.jpg

    6. w tekturce po papierze toaletowym też jest fajnie

    waleczek6.jpg

    no

    1 komentarz

    śniegu co kot napłakał.
    deszcz.
    obite piszczele.
    poruszone wstępne stadium żylaka z lewej nogi.
    nadwerężone kolano.
    awantura z mafijnym hotelem (jakby co, to zapraszam na pogrzeb).

    wnioski :
    wolne bardzo, z naciskiem na „co za debil wymyślił rozrywkową jazdę na nartach ???”


    • RSS