zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 6.2003

    na bramie przy jerozolimkach : centrum likwidacji cellulitisu i depilacji (nareszcie !!! nareszcie ktoś doszedł do tego, że depilacja jest ZBĘDNA ABSOLUTNIE i należy ją ZLIKWIDOWAĆ !!!)

    na gabinecie kosmetycznym przy Al. J.P.II piękne ciało – promocja
    (to ja poproszę – raz !!!)

    cały łikęd Wasza zupa spędziła zasadniczo na jednej czynności : kontemplowaniu bólu przyszczypanej przez pięknego (acz z podejrzeniem homoseksualnego odchylenia) pana dentystę.
    albowiem pan dentysta – piękny bezsprzecznie i profesjonalny również bardzo – przygotowując zupie teren vel siekacze pod koronki i zakładając na ten teren zastępczy badziew tymczasowy łaskaw był założyć ten zastępczy badziew tymczasowy trochę ZA BARDZO.
    no i to ZA BARDZO zupa czuje od zeszłej środy, i żyje zupa, że tak powiem, trochę w cieniu tego ZA BARDZO.
    jeść zupa nie może, bo jak coś gryzie, to gryzione pożywienie wygina się w taki złośliwy sposób, że dotyka swą – zawsze szorstką, porąbało je, czy co ??? – powierzchnią do nadwrażliwego fragmentu mego podniebienia.
    pić zupa nie może, bo każdy płyn – jakoś tak dziwnie, nie rozumiem zupełnie, dlaczego on tak robi – przepływając, dotyka TEGO właśnie miejsca na podniebieniu.
    mówić zupa nie może, bo jak gadać zaczyna, to język – złośliwy do bólu – kieruje się w OCZYWISTE miejsce.
    no po prostu tragedia. tragedia w trzech aktach. z jednością akcji i czasu. tylko miejsca się zmieniają.
    ałłłłła
    no ale dziś, szczęśliwie – thanx God, it’s monday – zupa uda się wieczorkiem do pięknego, acz najprawdopodobniej z homoseksualną odchyłką, przez co cierpią tysiące pacjentek, pana dentysty, i pan dentysta zdejmie zastępczy badziew, i koronki właściwe założy, i już tylko zupę będzie sztuczne szkliwo boleć.
    aleć to zawsze mniej dotkliwe, prawda ?

    a w ramach serii w moim życiu znowu nie dzieje się nic śmiesznego tłumaczymy zupozachowania i ich wpływ na otoczenie :
    zupa o północy z wyra zwleka się albowiem eeeee, kwiatki na balkonie miałam podlać ! oznacza :
    gigantyczna ulewa obudzi Cię o piątej nad ranem

    no jak to co ???
    PRACUJE !!!
    innymi słowy – siedzi w fotelu wpatrując się mało inteligentnym wzrokiem to w rosnącą stertę papierów to w ekran i kalkuluje, że za dwa tygodnie o tej porze, to będzie juz bliżej Paryżewa niż Wszawy.

    a

    23 komentarzy

    a za dwa tygodnie o tej porze, to Wasza zuptia (kopirajt zimno) siedzieć będzie już w takim właśnie :

    bziuuuu.jpg

    i szykować się do zrobienia bziuuuuu, w kierunku nach Paryżewo

    ponieważ wiecie już, jak wygląda zupa, dziś w serii kochamy zupoblogostory zaprezentuję Wam prawowitego jako żywego.
    a co mi tam.

    włala !!!

    prawowity.jpg

    jak Wam się podoba ?
    już za 18 dni…

    drugiego dnia waga pokazała -0,7.
    trzeciego dnia waga pokazała -0,9.
    tak było miło.
    myślałam, że się zaprzyjaźnimy i będziemy żyć długo i szczęśliwie, wraz z 55 rozbójnikami, ups, kilogramami.
    ale dziś.
    dziś rano.
    ta małpa.
    ta jędza zbolała.
    ta krowa morska.
    pokazała mi +0,1.

    ja ją chyba zareklamuję.

    ja sobie dalszej współpracy z tą panią NIE WYOBRAŻAM !!!

    zupa zupkowska po raz kolejny dowiodła swej męskości i przydatności do ożenku.
    zupa zupkowska otóż, jak każdy PORZĄDNY MĘŻCZYZNA, marzy o spełnianiu wszelkich zachcianek swego ukochanego.
    zupa zupkowska, jak każdy PORZĄDNY MĘŻCZYZNA, pragnie uszczęśliwić swego ukochanego w każdym dostępnym jej zakresie.
    zupa zupkowska, jak każdy PORZĄDNY MĘŻCZYZNA, jest w stanie wydać na swego ukochanego każde niemal pieniądze.

    zupa zupkowska wpłaciła dziś duuuużą zaliczkę na skrzydełko dla prawowitego.
    skrzydełko dokładnie takie, jak na zdjęciu.

    to chyba staropanieństwo tak jej na mózg uderza…

    reflektuje ktoś na takiego męża ???

    …piękna będzie po kolejnej – dzisiejszej – wizycie u pana dętysty pszystojnego.

    to o zupiej paszczęce poeci pieśni układali
    na prawo MOST, na leeewo – MOST

    a środkiem kaaasa płynieee

    waga postanowiła pójść na współpracę z zupą.
    na swym bosskim elektronicznym wyświetlaczu pokazała mi dziś rano -0,7kg.
    może jednak się polubimy.

    to było tak.
    znana z doskonale przemyślanych zakupów, i pragnąca nieustannie od paru miesięcy schudnąć parę kilo, Wasza zupa postanowiła zainwestować w WAGĘ.
    taką wagę, co waży, wiecie.

    w celu tym dokonania tego, jakże WAŻKIEGO zakupu, udała się zupa do sklepu rtv euro agd. bo zupa ten sklep LUBI NAJBARDZIEJ, o. co za pytania niedyskretne, no.

    no więc poszła zupa do sklepu tegoż, i olśniona bogactwem wyboru przy ladzie stanęła.
    a w witrynce pyszniły się wagi różne i różniste.
    od najprostszych i doskonale się do roli przez zupę im przypisanej nadających, a przy okazji całkiem niebrzydkich, ale co to ich zupa, zgodnie z zasadą DOSKONALE PRZEMYŚLANYCH zakupów, w ogóle pod uwagę nie brała, poprzez takie średnie, trochę bardziej zbajerzone, elektroniczne, dzielące się na mniej drogie (zasada DOSKONALE PRZEMYŚLANYCH zakupów kazała zupie odwrócić się od nich z niesmakiem), średnio drogie (średnio brane pod uwagę) i bardziej drogie (bardziej brane pod uwagę), aż po bardzo zbajerzone.

    średnio zbajerzone miały na wyposażeniu oczywiście elektroniczny pomiar wagi, funkcję zapamiętywania wagi dla od 2 do 4 osób, no i – WYGLĄD.
    wysoko zbajerzone oprócz w/w przymiotów miały również funkcję mierzenia zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie.

    po dłuuuugim namyśle i konsultacjach z prawowitym oraz ekspedientką blondynką zupa stwierdziła, że nie chce wiedzieć, ile ma tłuszczu w organizmie, a może raczej – że WOLI nie znać takich detali.
    dzięki temu cena zupiej wymarzonej wagi spadła poniżej 400.

    po dokładniejszym obejrzeniu interesujących wag, z sektoru – przypomnijmy – średniozbajerzonego, przedział średnio drogi i bardziej drogi, zupa, otrząsnąwszy się z szoku bogactwem oferty spowodowanego, wybrała do ostatecznej rozgrywki dwie wagi.

    oto prezentacja kandydatek na stanowisko zupowagi :
    waga numer jeden : porządna, krępa linia, granatowy kolor, pasujący do małej łazienki, funkcja zapamiętywania wagi dla trzech osób, antypoślizgowa powierzchnia – można wejść nawet mokrymi stopami, cena poniżej 300. miss świata może to nie jest, ale za to jaka przyzwoita !!!
    waga numer dwa : przystojna, delikatna linia, kolor morski, idealnie pasujący do zupokafelków w łazience przysypialnianej, zapamiętywanie wagi dla TYLKO dwóch osób, ryzyko obicia sobie wizażu przy wejściu mokrymi stopami, cena – bliżej 400 niż 300.

    i tak stała zupa i deliberowała, deliberowała i stała, prawowity mówi no wiesz, 3 za mniej niż 300 to lepiej, niż 2 za bliżej 400, a zupa stoi i deliberuje, deliberuje i stoi.
    prawowity nie zdzierżył w końcu, telewizjery oglądać poszedł, pani ekspedientka blondynka obsługiwać inne na wagi napalone klientki poszła, a zupa stoi i deliberuje, deliberuje i stoi.

    w końcu zdecydowała zupa ach, raz zupie śmierć, pomyślała sobie, kupię tą tańszą, niech stracę. stwierdziła odważnie, i powiedziała odważnie, acz ze zbolałą miną, do pani ekspedientki blondynki no dobrze, proszę pani, niech będzie TA BRZYDSZA i już zaczęła ekspedientka blondynka na komputer dane wagi BRZYDSZEJ nabijać, kiedy napatoczył się praowity, ceną upatrzonego telewizjera zniechęcony, i głosem mego drugiego ja, głosem węża, co Ewę jabłkiem rajskim vel wagą o o morskim kolorze, linii delikatnej, dla dwóch osób pamięciami i cenie bliżej 400, uwodzić począł oj, no daj spokój, ta ci się bardziej podoba, nie ? bardziej masz na nią ochotę, czyż nie ? a poza tym – przecież jest nas dwójka tylko, prawda ? tu zupa pomyślała bystrze – ale może niedługo będzie trójka, jednakowoż zatrzymała dla siebie tę informację, albowiem do czasu, w którym „ten trzeci” zacznie swą wagę chorobliwie kontrolować lat naście zapewne upłynie, a i zupa inną łazienkę i inną wagę, pod kolor łazienki nowej mieć będzie, a kątem oka odpowiedniejszą dla pierwszych stadiów rozwoju „tego trzeciego” już odnotowała, a prawowity perorował twoja siostra jak przyjedzie to najwyżej nie zapisze swojej wagi w pamięci, noooo, weź ją, jeszcze możesz zmienić zdanie
    i rzuciła się zupa ku pani ekspedientce blondynce, jak lwica się zupa rzuciła, i piersią swą wątłą komputer jej zasłoniła, i głosem gromkim zakrzykniła mojaż ci ona !, i gestem wymownym na ŁADNIEJSZĄ wagę wskaziła…

    i wyszła zupa z euro rtv agd sklepu, o bliżej 400pln lżejsza, i jedną ŁADNIEJSZĄ wagę cięższa.
    albowiem zupa tylko DOSKONALE PRZEMYŚLANYCH zakupów w swym życiu długim dokonuje.

    TYLKO I WYŁĄCZNIE.


    • RSS