zupka blog

    Nas troje czyli zgnilizna moralna

    Wpisy z okresu: 11.2002

    a dziś i do mnie odezwał się nigeryjski łącznik.
    kto czytał parę tygodni temu duży format, ten wie, o czym mówię.
    proponuje mi 25% z 41,5 milionów dolarów, leżących sobie spokojnie w Zurychu.
    jedyne, co mam do zrobienia, to przelanie tych pieniędzy na swoje konto (po wcześniejszym, oczywiście, udowodnieniu, że jestem zainteresowana, a właściwie zainteresowany, ponieważ Dr. (sic !!!!) Mark Mustapha zwraca się do mnie per „Dear Sir” oraz godzien takiego zaufania), ponieważ ich prawodawstwo nie zezwala na posiadanie zagranicznych kont (ciekawe… jak oni to zamierzają w takim razie wytransferować z Polski ???? a może Polska nie jest dla nich zagranicznym krajem ????).

    potem – z tego, co się orientuję – będę jeszcze musiał (ja, jako Dear Sir, Zup Zupkowski) przelać kilka tysięcy zielonych na pokrycie kosztów jakichś formalności, magazynowania pieniędzy, itp, i to już – szanowne panie i szanowni panowie – ABSOLUTNIE WSZYSTKO. nic, tylko CZEKAĆ na sygnał i JECHAĆ po kasę.

    no… chyba, że w międzyczasie wypadną inne niespodziewane wydatki, które ja, Zup Zupkowski, będę musiał pokryć z własnej kieszeni.
    no ale przecież wszystko zwróci mi się z nawiązką, kiedy dostanę w swą własną kieszeń czyste żywe nieopodatkowane 10 milionów dolarów, czyż nie ????

    oczywiście cała sprawa ma być top sikret i konfidenszjal. i – oczywiście – osoby involved są de topest i wery influenszjal w nigeryjskim rządzie.
    tak.
    no to w takim razie czemu sobie nie zmienią prawa tak, żeby zezwalało na posiadanie kont zagranicą ?
    a że influenszjal to słyszeliśmy, słyszeliśmy.
    podobno było kilku takich, którzy utopili w tym niespodziewanie dobrym interesie całą kasę, którzy pozastawiali domy, samochody i brylantowe kolie małżonek, i byli tak zdesperowani, że pojechali do Nigerii szukać swoich biznesowych partnerów. było. czas przeszły nie jest tu bez kozery.
    z Nigerii nie wrócili.

    a dziś i mnie proponują nadspodziewanie dobry biznes, i mam mało czasu na wejście w ten Nadspodziewanie Dobry Biznes, bo ALL MODALITIES OF THE TRANSFER HAS BEEN WORKED OUT AND ONCE STARTED WILL NOT TAKE MORE THAN TEN WORKING DAYS TO CONCLUDE.

    no to ja, zupa, panie doktorze Mustapha, pasuję. mnie nie będzie stać na kilka(-naście ??? -dziesiąt ???) tysięcy zielonych na załatwianie formalności, bardzo mi przykro. wypuszczam z rąk ABSOLUTNIE NIESAMOWITĄ OKAZJĘ, wiem. i też mi BARDZO PRZYKRO.
    ale może ktoś z czytających mnie ma ochotę dać się zrobić w ch…?
    tak, jak tysiące Hamerykanów, podobno, każdego dnia.
    jeżeli tak – proszę o kontakt. zupka@blog.pl

    z poważaniem

    przygotowania do przyjęcia pani szczynszylicy trwają.
    brand niu klatka zakupiona, zapasy piasku kąpielowego i siana również.
    żarcia mam tyle, że wystarczyłoby do wykarmienia całej szczynszyloarmii.
    klatka została już nawet zaakceptowana przez pana szczynszyla.
    akceptacja odbyła się poprzez wskoczenie do środka, wskoczenie do nowej szczynszylosypialni, obgryzienie jej po bokach, obgryzienie prętów szczynszyloklatki, obsranie wszystkiego, czego się da – i czego się nie da, też – i, wreszcie, obgryzienie półeczki, na której miałaby przesiadywać pani szczynszylica.

    miałaby.
    ale chyba jednak nie będzie.
    dzwoniłam wczoraj do obecnych jej właścicieli – czyli właścicieli fermy, powiedzmy krótko i jasno. a dokładniej – właścicieli tej fermy.
    i znów mam wątpliwości.

    bo wie pani, takie stare zwierzęta to się trudno oswajają, i będzie musiała to pani robić bardzo ostrożnie, nie spuszczać ich z oka, żeby tam nie było jakiejś walki o władzę

    a co będzie, jeżeli będzie walka o władzę ?
    jeżeli one się nie zaakceptują ?
    jeżeli nie będą w stanie pokojowo współmieszkać nie tylko w jednaje klatce, ale nawet w jednym pokoju ?
    to co ja wtedy zrobię ?
    już ten jeden pokój, dostosowany ściśle do szczynszylopotrzeb, wydaje mi się lekkim przegięciem.
    co, będę nagle musiała dostosowywać drugi pokój ?
    zmieniać mieszkanie ?
    no bo przecież jej nie oddam.
    nikt nie weźmie takiej starej szczynszylicy.
    a oddać ją na fermę…?
    żeby ją prądem potraktowali….?
    albo złamali jej kark…?

    jesteśmy odpowiedzialni za to, co oswajamy

    mam problem.

    i w dodatku, qrva, piątek.

    no jak ????
    SKUTECZNIE !!!!!
    i żadna tam skóra brody, czy innych takich pierdółek jej w tym nie przeszkodzi !!!
    nie bedzie skóra pluła nam w twarz !!!!

    na linii wszawa – szcz trwa.
    trwają również zakulisowe negocjacje.
    w chwili obecnej znajdują się one na, jakże konstruktywynym, etapie wzajemnych obietnic i komplementów :

    M. (10:05)
    w ogole to jestes niedobra! Nie dosc, ze i tak jestem wkurwiona, ze nie jade ku Wam to jeszcze mnie dobijasz
    Ja (10:05)
    poczekaj, idę po pala, dobiję Cię jusz zupełnie
    Ja (10:05)
    BO MAM TAKI KAPRYS
    M. (10:06)
    jestes zla i niedobra kobieta
    M. (10:06)
    i dobrze, ze nie przyjezdzam, bo co mi po takiej kolezance
    M. (10:06)
    no
    Ja (10:06)
    TESZ MI ODKRYCIE
    Ja (10:06)
    a my Cię tu fcale nie chcemy
    Ja (10:07)
    tak naprawdę
    Ja (10:07)
    no
    Ja (10:07)
    i ić sobie
    M. (10:07)
    prawowity to ma zdrowie normalnie
    M. (10:07)
    pewnie, ze pojde
    Ja (10:07)
    i w ogóle nie wracaj mi na bloga ani na żadne inne wieki wieków ament
    M. (10:07)
    w dupie mam tom calom warszawem
    Ja (10:07)
    ić, ić, nie pituj mi tu
    Ja (10:07)
    i dobrze
    M. (10:07)
    w zyciu juz do Ciebie nie wejde
    Ja (10:07)
    a my mamy w dupie to miasto co się na szcza kończy
    M. (10:07)
    i zaloze na ciebie bana na swoim blogu
    Ja (10:08)
    i bardzo dobrze !
    ja na Ciebie tesz
    M. (10:08)
    no i dobrze, przynajmniej tu nie przyjedziecie i powietrze bedzie czysciejsze
    M. (10:08)
    ty mnie nie mozesz, bo nie zaplacilas matolku!
    Ja (10:09)
    ale zapłacę
    Ja (10:09)
    speecjalnie po to, coby Cię zablokować, maupo !!!!
    M. (10:09)
    nie zaplacisz, bo sknera jestes
    M. (10:09)
    to ja bede wchodzic przez modema i wtedy mozesz mi skoczyc
    Ja (10:09)
    ja sknera
    M. (10:09)
    jeszcze jaka
    Ja (10:09)
    a ja ją na wlasnej piersi przyjąć chciałam, nakarmić i napoić, z naciskiem na upoić
    Ja (10:10)
    a ona mi tu od skner wyjeżdża
    Ja (10:10)
    masz bana
    Matyldaa (10:10)
    e tam, wiadomo, ze nie mowilas szczerze
    M. (10:10)
    banana?
    Ja (10:11)
    banana to by się chciało !
    Ja (10:11)
    wiadomo – niewyżyte takie
    M. (10:11)
    wiadomo

    prawda, że wszystko zmierza w dobrym kierunku ???

    o dostarczenie mi młodej lekarki, która naprostuje mi kręgosłup polityczny. bo coś krzywy jest.
    addam jej prawa ałtorskie do opisania tego wyczynu w swoim pamiętniku młodej lekarki.

    z poważaniem

    ogłaszamy środę, 27 listopada, Wielkim Dniem Zupy.
    tegóż to bo wiem wielkiego dnia wyżej wymieniona ZUPA nie strąciła na placu manewrowym ANI JEDNEGO PACHOŁKA.
    udało jej się to PO RAZ PIERWSZY w jej zupoprawojezdnym story.

    informujemy jednocześnie, że nie ma to ŻADNEGO związku z przewidywanym przez zupę i jej otoczenie na miesiac grudzień br. egzaminem na prawo jazdy.
    zupa po prostu TAKA już, cholera, ZDOLNA JEZD !!!!

    w zetknięciu z paniami ze sklepu spożywczego na rogu niu łorlda i foksala tracę CO NAJMNIEJ jedną trzecią mej wrodzonej kultury i nabytego dobrego wychowania.

    - fajny film wczoraj widziałem.
    - momenty były ?
    - no masz ! najlepiej, to jak on na tą plażę, i czekoladową Jagodziankę na Mojito brał, a potem ten facet z cygarem
    - z cygarem !!! te, a to nie Monika Lewinsky z Bilem Klintonem była ?
    - nie, bo wiesz, jego w tym filmie to bili i torturowali, ale on i tak się nie dał !
    - to on to był… Rambo ???
    - nie, no, blisko, blisko. i on miał taki wspaniaaały samochód.
    - batman ???
    - poczekaj ! i ten samochód mógł się robić niewidzialny, ale oczywiście, kiedy trzeba było, żeby był niewidzialny, to jemu wysiadł system zaniewidzialniania, i musiał się wydajnością silnika i refleksem, po zamarzniętym jeziorze, w Islandii….
    - Era Lodowcowa ???
    - no co Ty, przecież tam samochodów nie było !!! albo jak on się ratował, na tym spadochronie, co do hamowania bolida służył, a deskę serfingową to z klapy bolida zrobił, no mówią ci, jakie emocje !!!!!
    - o ja cie….
    - a wcześniej walczył z tym koreańcem na białego aryjczyka przerobionym, i nie poznał go w ogóle, chociaż zabił go wcześniej, ale tamten uciekł, i kupił drugie słońce, a tamtego zdradziła taka zimna panna…
    - ale kino !!!!

    (PS. jakby kto nie zrozumiał – oglądałam Dżejmsa Błonda. kopirajt na Błonda – qqła, kopirajt na jagodziankę karenina
    a ten, kto nie zauważył w filmie Madonny – nie pamiętam już, na którym blogu to się toczyła w tem temacie dyskusja – niech się zgłosi do zupy – dysponuje ona namiarami na dobrego okulistę)

    siedziałą fczoraj zupa za konferencyjnym stołem, jako gość zaproszony do debaty.
    siedziała ona i czterech facetów, z czego jeden – organizator.
    w pewnym momencie siadł jeden z mikrofonów, o czym organizatorzy poinformowali obsługę hotelu, w którym kąferencja się odbywała.
    za dwie minuty wbiegł dzikim truchtem pan w kamizelce i z czerwoną muszką, i do zupy który mikrofon nie działa ????

    czy naprawdę kobieta na tego typu okazjach może być li i jedynie panienką do obsługi, i podawania mikrofona ?????
    wkurzyłam się.
    i jak mi jeszcze raz ktoto powie, że ona dyskryminacji kobiet w Polsce nie widzi, to…. grrrr – WŁASNYMI RĘCAMI !!!! jej udowodnię, że się myli.

    niniejszym zupa Inc. ogłasza przetarg nieograniczony na prezęt urodzinowy dla prawowitego.
    zaznaczamy, że prawowity jest mężczyzną po przejściach i w sile wieku.
    do przetargu moga przystąpić wszystkie osoby w miarę posiadaące władze umysłowe.
    przetarg trwać będzie nieprzerwanie aż do dn. 1 grudnia, no dobrze, 2 grudnia, godz. 10.00.
    wszystkie propozycje zostaną uważnie przestudiowane i wzięte pod uwagę.
    organizator zastrzega sobie niepodzielność i niepodważalność swoich decyzji, podjętych, oczywiście, w miarę posiadanych przez niego władz umysłowych.
    decyzja co do wyboru prezętu podjęta przez organizatora będzie ostateczna, i nie będzie od niej odwołania.
    serdecznie zapraszamy do przetargu !!!

    zarząd zupa Inc.


    • RSS